Archive for April, 2006

Wczoraj widziałem dresów

Przekaz raz jeszcze
Nie powiedziałeś wprost
Nie powiedziałeś wcale
Ja Cię potrafie zrozumieć doskonale

Ale ty nie mówisz wprost.
Tylko jakiś kit wciskasz.
Czegoś tu nie jaże.

Bo ja słuchać umiem dobrze
Wy słuchać nie umiecie wcale
Ja musze Wam otworzyć głowy
I wtedy rozbudzić w Was iskierke myśli

Ogieńž pali ludzi
Ognisko, niby nic takiego
Ktoś rozpali
Ktoś dołoży do ognia
Ktoś znów dołożył do ognia
Ktoś je zgasi
Naprwadę nic takiego

Ognisko, przychodzą ludzie
Gospodarz je rozpala
On i Ona się poznają
On i On się biją
On i Ona się przytulają

Gospodarz dołożył do ognia
On i Ona ze sobą rozmawiają
On i On ze sobą piją
On i Ona się nadal przytulają

Gospodarz znów dołożył do ognia
On i Ona się polubili
To coś nowego
On i On są przyjaciółmi
To coś trwałego
On i Ona się kochają
To coś pięknego

Takie wielkie wydarzenia
Tylu wspaniałych ludzi
Tylko tutaj, tylko teraz
Tylu nas tu

Gospodarz zgasił ognisko
Niestety, trzeba wracać do domu

Życie jest najlepszą telenowelą, bo interaktywne

Ludzie, to przedziwny gatunek. Uważają się wszyscy za takich mocnych, a ich największa siła - uczucia - sprawia im najwięcej szkód. Stwórzmy sobię pewną historię. Tylko nie mówcie mi, że to się w życiu nie zdarza, bo słyszałem ciekawsze historie, jednak nie mogę ich przytoczyć. Otóż osób dramatu jest 5. Adam, Łukasz, Magda, Kasia i Ania. Wszystko się zaczeło od Adama, który podkochiwał się w Kasi. Pytał się ciągle Łukasza o to, aby mu pomógł z Kasią. Magda natomiast, zakochana w Adamie, prosiła o rady Anię. Wszyscy to jedna paczka przyjaciół. Szczegóły tej historii są mało ważne. Finał jest taki: Kasia chodzi z Łukaszem, a Adam z Magdą. Ale to nic, bo paczka się rozpadła: Adam i Łukasz przyjaźnią się ze sobą oraz z Magdą i Kasią. Magda jest zła na Kasie, Kasia na Magde, a Ania rozmawia tylko z dziewczynami.
Historyka jak z nudnej telenoweli. Niby nic takiego, ale gdyby pomyśleć co mogło by się stać, gdyby jedna osoba była w stanie sterować resztą. Nie koniecznie kłamać, wystarczyło by umiejętnie wypowiedzieć niektóre sprawy. Taka osoba byłaby w stanie zrobić wszystko. Od spasowania i zostawienia wszystkich w neutralnej przyjaźni, do zrobienia jednego wielkiego bałaganu, w którym wszyscy byli by źli na wszystkich. Ludzie tak naprawde nie wiedzą jaką moc posiadają i co gorsza, nie wiedzą jak się nią posługiwać. Efektem tego jest taka a nie inna sytuacja.
Mam w takim razie pytanie. Skoro jedna osoba potrafi wysterować dwójką innych, to czemu nie od razu setką? Albo całym narodem? Bo to przecież możliwe. Pytanie tylko, czy ludzie są ta silni, że jeden potrafi sterować wieloma innymi, czy tacy słabi, że wielu innych, da się sterować przez jednego?

Po co?

O co walcze?
O nic nie walcze
Po co mi cel walki
który mógłbym przypadkiem osiągnąć?
Nie miałbym potem o co walczyć
Nie mógłbym walczyć

Sensu

Jeśli nie znalazłeś sensu tego wiersza
A chcesz go szukać
To znaczy, że nie potrzeba Ci mych wierszy
A sens tego wiersza, właśnie znalazłeś

Będą

Będą mówić o mnie ci dobrzy
Będą mówić o mnie ci źli
Ale będą mówić

A może ktoś zrozumie

Ceremonie

O mowo!
Mówić, to rzecz normalna
Mówić mądrze, to rzecz banalna
Mówić tak, aby cię słuchali, to rzecz genialna

Pro forma
Ten wiersz, ma treść
Ten wiersz, ma formę
Patrzysz na formę
Nierozumiejąc treści?
Ten wiersz, nie jest do Ciebie
Ta treść, też nie do Ciebie
O formie już nie mówiąc

Wróć tu, kiedy będzie Cię interesował produk
Nie jego opakowanie
Kiedy zaczniesz rozumieć treść
Kiedy poczujesz treść
Kiedy zechcesz usłyszeć

Część druga

Ale ja lubię walczyć
Nie to, że nie
Ale o co ja walczę?
Z kim ja walczę?
Z ludźmi walczę
Z zacofaniem walczę
Walcze o swoją doskonałość

A co jeśli to ja się mylę?
Co jeśli to ja jestem zacofany?
Czym się różnie od każdego innego?
Ja w odróżnieniu od wielu innych
Szukam prawdy
Staram się doskonalić
A nie przyjmuje suchych faktów
Nie przyjmuje norm, bo funkcjonują od wieków
Ale bo mam pewność, że funkcjonują dzisiaj

Ale i tak lubie swój dom

Bo we mnie jest treść

Ja pisze do Ciebie
Gitarzyszta, bierze gitarę
Tworzy muzykę
Malarz, bierze pędzel
Tworzy obraz
Ja, biorę słowa
Tworzę wiersz

Piszę wiersz
Nie o Tobie
Ale do Ciebie
Żebyś to przemyślał
Żebyś pomyślał
A nie po to
Żebyś się odrwacał

Pamiętaj, że możesz być w błędzie
Pamiętam, że ja się mogę mylić
Bo ja się mogę mylić, prawda?

Nie to, co myślisz
Czas
Pomiędzy Tobą
A mną
Jest dobry

Czas
Z Tobą
Jest zły

Czemu ja ciągle wracam
Mimo, że Cię nienawidze?

Czemu mimo, że chce wyjść
To ciągle przychodze znów?

Czemu masz nade mną taką silną władze?
Czemu ja tak słabo z Tobą walcze?

-

Mały aforyzm:
Powiedz człowiekowi głupote
Uśmiechnie się
Powiedz człowiekowi prawde
Obrazi się

Byłem na koncercie

Krzykacz
Nie krzycz
Nikt nie usłyszy
Nie dlatego, że mają zamknięte uszy
Ale dlatego, że mają zamknięte serca

Będę krzyczał
Bo lubie swój krzyk
Nie obchodzą mnie ich serca
Bo wiem, że są zamknięte
A do otwartych serc
Nawet szept wystarczy

I nawet jeśli ktoś
Będzie kazał mi się zamknąć
To ja dalej będę krzyczał
Dla przyjemności usłyszenia własnego krzyku

Ciało
Byłem dzisiaj w tłumie
Czułem każdą osobę
Czułem każdy wasz dotyk
Czułem każdy wasz oddech
Czułem na sobie wzrok wasz
Czuje… że Żyje