Wczoraj widziałem dresów

Przekaz raz jeszcze
Nie powiedziałeś wprost
Nie powiedziałeś wcale
Ja Cię potrafie zrozumieć doskonale

Ale ty nie mówisz wprost.
Tylko jakiś kit wciskasz.
Czegoś tu nie jaże.

Bo ja słuchać umiem dobrze
Wy słuchać nie umiecie wcale
Ja musze Wam otworzyć głowy
I wtedy rozbudzić w Was iskierke myśli

Ogieńž pali ludzi
Ognisko, niby nic takiego
Ktoś rozpali
Ktoś dołoży do ognia
Ktoś znów dołożył do ognia
Ktoś je zgasi
Naprwadę nic takiego

Ognisko, przychodzą ludzie
Gospodarz je rozpala
On i Ona się poznają
On i On się biją
On i Ona się przytulają

Gospodarz dołożył do ognia
On i Ona ze sobą rozmawiają
On i On ze sobą piją
On i Ona się nadal przytulają

Gospodarz znów dołożył do ognia
On i Ona się polubili
To coś nowego
On i On są przyjaciółmi
To coś trwałego
On i Ona się kochają
To coś pięknego

Takie wielkie wydarzenia
Tylu wspaniałych ludzi
Tylko tutaj, tylko teraz
Tylu nas tu

Gospodarz zgasił ognisko
Niestety, trzeba wracać do domu

2 Responses to “Wczoraj widziałem dresów”


  1. 1 Phoenix

    A czemu nie ma wersji on, ona fighting?

  2. 2 Socek

    A dlaczego ma być? Jest dobrze, nie martw się.

Leave a Reply

Podgląd komentarza: