Ja bardziej to przeżywam niż wy
Bo wy znacie tylko łzy
A ja czuje wszystko jak leci
Archive for May, 2006
Rozdział 3 - stary znajomy
Dzień był gorący i duszny. Nasza trójka jednak niezmordowanie przemierzała piaski pustyni. Szliśmy tak bez słowa cały dzień, który chylił się ku końcowi. Pomyślałem, że można by zrobić postój. Popatrzałem na swoich dwóch towarzyszy. Dobrze znali drogę i nie zamierzali się zatrzymywać. Z resztą i tak nie było już daleko. W pewnym momencie spostrzegliśmy, że pustynie przemierzają dwie osoby. Szli w naszą stronę.
-Nartir. Ty masz dobry wzrok, widzisz co to za jedni? - spytał spokojnie Karitan
-Na razie, to ja widzę tylko jakieś kropki.
-Idziemy dalej, czy zbaczamy z drogi? - spytałem
-Nie! - odparł zdecydowanie elf - Wątpię, żeby chcieli atakować.
-A skąd takie przeczucie?
-Ludzie mają dziwny nawyk do oceniania świata tylko wzrokiem, mimo iż mają 4 inne zmysły. Do tego nie umieją przetwarzać informacji, które potrafią zebrać.
-A tak po naszemu mówić jeszcze umiesz?
Elf spojrzał na mnie z ogniem w oczach. Kontynuował jednak swój wywód spokojnie jakbym nic nie powiedział.
-Otóż, gdyby chcieli nas zaatakować, to by nie szli w naszą stronę otwarcie. Kryli by się. Do tego, kto by w dwie nieuzbrojone osoby atakował trzy uzbrojone?
-Mówiłeś, że widzisz tam tylko dwie kropki.
-Mówiłem to jakąś chwile temu. Teraz widzę, że to nie ludzie idą. Prawdopodobnie to trolle lub ogry. Nie jestem w stanie w tej chwili określić. Spotkamy się z nimi za jakieś 150 metrów. - po chwili milczenia - To dziwne.
-Co jest dziwne? - spytałem z wrodzoną ciekawością.
-Ten po lewej to ogr. Ten po prawej to troll.
-No i co w tym dziwnego? Prawdopodobnie pracują gdzieś na jakiejś posiadłości.
-Z tym, że to nie jest tyle troll, co trolka.
-Kobieta troll? Tutaj? To iście dziwne. Może ten ogr, to ochroniarz trollki. Troll, zamożny władca domu wysłał swoją żonę na zakupy do miasta. Wysłał także ochroniarza, żeby żonie nic się nie stało.
-Wszystko by się zgadzało, gdyby nie to, że ochroniarz jest bez broni.
-Dziwna rzecz, w istocie. A jak Ty myślisz?
-Myślę, że związki między gatunkowe są zakazane i potępiane na całym świecie. A oni właśnie uciekają.
-To co robimy?
-Nic. Przejdziemy, jakby nigdy nic. Jak już mówiłem, wątpię, żeby mieli nastrój do walki.
Więc przeszliśmy, bez słowa. Kiedy oddaliliśmy się, elf powiedział:
-Trolka jest brzemienna.
-Robi się coraz ciekawiej.
-Nie jesteśmy tu po to, aby rozmyślać o tym kto kogo przeleciał! - powiedział krasnolud z lekkim zniecierpliwieniem - A tak w ogóle, to jesteśmy na miejscu.
Chciałbym z tego miejsca podziękować Erykowi za zrobienie mi TOP’u na mojego bloga.
Bo czasami przekleństwo coś znaczy
To głupie
To ułomne
To złe
To mnie pierdoli
Bo czasami słowo coś znaczy
Zrozum!
Dzień zaczął się normalnie
Dzień skończył się normalnie
Zły dzień
Dzień zaczął się normalnie
Dzień skończył się dobrze
Dobry dzień
Dzień zaczął się normalnie
Dzień skończył się źle
Dobry dzień
Bo bez złych dni
Nie poznalibyśmy tych dobrych
Jeden z tych nie posortowanych
Chleb to chleb
Masło to masło
A jeśli checie sobie zjejść
To smacznego
Tutaj mamy przykład wiersza
To co wychodzi z ran
Robaki
I
Diamenty
Jest tutaj
Włócznia
Jestem przybity do ściany
Krwawię
Jestem przybity do ściany
Wiszę
Jestem przybity do ściany
Uratujesz mnie?
Ja, Poeta
Jestem śmieszny
Bo inaczej
Byłbym taki jak wy
Jestem silny
Nie dlatego
Że mam w sobie siłę
Ale dlatego
Że umiem jej użyć
PH
Nigdy mnie nie obchodziło
To jak wyglądam
To w co się ubieram
To do jakiej formy zostaje przypisany
Zawsze dla mnie ważna była treść
To treść nas uwolni
A forma zniewoli
A ja chce być niebezpiecznie wolny
Bo ja lubie czuć
Jeśli Cię dotknę dziś
To czy będę Cię czuł jutro?
Jeśli udało mi się
Dotknąc Cię
To będzie to strach?
Będziesz uciekać?
Czy mnie szukać?
A może to ja się użalam nad sobą?
A może po prostu mam taki nastrój?
A może ja to wszystko czuje?
A może znajde kiedyś odpowiedź
Nie znajdując krwi?
Bo ja czuje
Byłem wczoraj
Gdzieś
Z kimś
Chce to opisać
Dziś
Teraz
Nie mam słów
Aby opisać
Aby przekazać moje uczucia
To źle?
To straszne?
To wszystko jest moje!
Nie zapomne
Wczorajsza
Wczorajszych ludzi
Znanych mi i dzisiaj
Wczorajszych uczuć
Które będę czuł do jutra
To wszystko jest moje!
Pisze już jakiś czas
Pisałem kiedyś
Pisze i dziś
Obym pisał i jutro
Nie pisze, dla kogoś
Nie pisze, dla czegoś
Pisze, bo lubię to
Naprawdę to lubię
Pisze różnie
Pisze z błędami
Pisze z głębi serca
Cały czas pisze z serca
Kiedyś tak pisałem
Bo tak kiedyś myślałem
Dzisiaj tak pisze
Bo tak dzisiaj myśle
I mimo
Że kiedyś pisałem
Inaczej niż dziś
To i kiedyś i dziś
Pisze z głębi serca
Bo najlepsza treść
Płynie z serca
A najlepsza forma
Z głowy
Nie jesteśmy tu po to
Aby szukać
Ale po to
Aby znajdować
Szukać powinniśmy chcieć sami
A znajdowanie przyjdzie same
Jesteś silny
Ja jestem silny
Nasza przyjaźn jest silna
Bo potrafimy być słabi
Dla siebie
Bo jesteśmy słabi
Między sobą
Bo Twoja słabość
I moja słabość
To nasza siła