Archive for czerwiec, 2006

Koniec tomiku “do Ciebie”

Noc wytartych umysłów
Kiedy wracasz do domu
I nie czujesz że chcesz iść spać
Nie czujesz zmęczenia
Ale czujesz zew twórcy
To znaczy że umysł Ci się wytarł
Teraz Ty idź wytrzeć papier

Wszyscy
Wszyscy wiedzą kim są
Wszyscy wiedzą co dzisiaj robią
Ale nikt nie wie co tak naprawdę się dzieje
I po co to wszystko się dzieje

Walka
Ja nic nie robię
Ja tylko mówie
Wiersz nie walczy czynem
Lecz słowem

Prywatnie
Prywatna walka
Prywatnego ja
Z publicznym sobą

Ubieranie
To nie jest tak
Że jak piszę rzadko
To czuje to rzadko
Tylko raz na jakiś czas

Ja czuje to wszystko zawsze
Tylko ubieranie w piękne słowa
Udaje mi się raz na jakiś czas

Pamięć
Kiedy wy się bawicie
Zapominacie o wszystkim

Kiedy ja się bawię
Nie zapominam o niczym

I dlatego ja się potrafię bawić w pełni
A wy się potraficie bawić tylko teraz

Spadam
Są ludzie
Którzy skaczą ze spadochronem
Albo skaczą na bungee
Tylko po to
Aby przez moment czuć się wolnym
Aby poczuć że świat należy tylko do nich
Aby poczuć że nikt ich nie pokona

Kiedy ja piszę wiersze
Albo programuję
Czuje dokładnie ten sam moment

Kilka wierszy

Kilka wierszy, które gdzieś tam miałem, a zapomniałem je napiasać:

Każdy
Z każdym dniem
Z każdą godziną
Z każdym naszym oddechem

Za każdy dzień
Za każdą godzinę
Za każde nasze sporzenie

Bo każdy dzień
Bo każda godzina
Bo ja teraz mam nadzieję

Porada
Ciemność nami gardzi
Światło nas razi

I nikt nam na to nic nie poradzi

Powód
Lubię pisać wiersze
Lubię wstawać rano
Tak samo jak kłaść się wieczorem

Bo lubie żyć rano
I pozostawać żywym wieczorem

Bo lubię Ciebie
Myśleć o Tobie
Marzyć też lubię

A jutro trzeba wstać
I to z tych wszystkich powodów

Wiesz
Wiesz
Ja lubię programować
Ja lubię pisać wiersze
Ja lubię wychodzić na dwór

Wiesz
Ja programuję
Ja piszę wiersze
Ja wychodzę na dwór

Wiesz
Cokolwiek powiesz
Cokolwiek zrobisz

I tak będę programował
I tak będę pisał wiersze
I tak będę wychodził na dwór

Choćby nie wiem jak źle mi to wychodziło

Prawdziwa miłość
Przytul się a zobaczysz
Jaki jestem przytulny

Pokłóć się ze mną a zobaczysz
Jaki jestem potulny

Maskal

Przypominam, że zrobiłem program: Maskal. Zainteresowanych odsyłam do ściągnięcia go stąd.

Lekka zmiana blogu

No więc tak. Yoyo.pl padło. Przykro mi. Mam nadzieje, że wszystkie wiersze mam. Jak będę miał czas to umieszcze je w nowym poście. Za hosting musze podziękować Betonowi. Dzięki stary :*.
Nie wiem, czy odzyskanie bazy udał się. Jakby ktoś widział jakiś błąd, to powiadomcie mnie o tym.

Kolekcjoner

Ty kolekcjonujesz znaczki
Ja kolekcjonuje wspomnienia

Kiedy Ty kupujesz nowy znaczek
Ja poznaje nowych ludzi

Uważam że moja kolekcja jest droższa
Bo nie kupiona za pieniądze

Jutro

Moje ciało zmęczone
Moje oczy znużone
Moje myśli zmączone

Wszystko w oczekiwaniu
Na jutro
Na jutrzejsze jutro
Na jutro po jutrze

A co będzie jutro?
Jutro…

Czy tutaj musi być coś napisane?

Dzień poety
Każde słowo
To wiersz
Każda myśl
To wiersz
Każdy oddech
To wiersz

A wiersz
To nadwrażliwość
Przelana na papier

3
Zmęczenie
Zauroczenie
Szałas

Ochłap
Bo tutaj zostawiam kawałek siebie
Wydarty kawałek
Krawawię obficie
Zostawiając plamy krwi
Czując że żyje

Ciesze się
Że krwawię
Że to boli
Bo inaczej
Nie czułbym
Że żyje

Do kogo ja mogę pisać?

Nie pytaj się
Do kogo jest ten wiersz
Ale pomyśl nad tym
Czy nie jest on do Ciebie

Miedza

Między Tobą a mną
Jest ogromna przepaść
Zwana życiem
A my chcemy się spotkać
W jej najniższym punkcie

Szukamy drogi w szaleństwie
Jakim jest życie
Tylko po to
Aby się spotkać
W jego najdalszym punkcie

Tożsamość

Młotek jest narzędziem w rękach rzemieślnika
Kolor jest narzędziem w oczach malarza
Język jest narzędziem w ustach człowieka

A narzędzie traktuj jak narzędzie,
a nie jak dowód tożsamości.