Głębia Twoich oczu
Zakochałem się w głębi Twoich oczu
Zakochałem się w grozie Twojego spojrzenia
Zakochałem się od tak po prostu
Dzięki chwili
I każdą chwilą moje serce się raduje
Zakochałem się
Czy tylko mi się spodobałaś
I tak naprawdę ten świat nic nie znaczy?
Moja niekończonca się opowieść
Ten wiersz
Jest pełen ekspresji
Wychodzącej z impresji
Tak jak mój pokój
Krzyczący “to jestem ja”
Niewielu to słyszy
I chce abym dalej o sobie opowiadał
Stany
Depresja
Stan umysłu
Impresja
Stan geniuszu
Ekspresja
Stan szaleństwa
Zabić
Zabiłem Ciebie
W sobie
Wyrwałem swoje serce
I patrzyłem z utęsknieniem
Jak krwawisz
I jak przyjemnie umieramy
Pełna nienawiści i smutku
Radość końca cierpienia
Końca istnienia
Nas
Boicie się
Myśleć
Zmian
Bycia lepszym
Bo myślenie
Prowadzi do zmian
A wy nie chcecie zmian
Chcecie czuć się dobrze
Chcecie być lepsi
Ale boicie się
Bo możecie skończyć gorsi
Końca nie będzie
Nie skończycie wcale
Bo nie zaczniecie
A stagnacja jest zła
Bo nie po to mamy życie
Żeby nie żyć wcale
Patrze na to zdjęcie
Nie rozumiem go wcale
Przypominam sobie tę historię
Pogubiłem się już zupełnie
Nigdy nie wiedziałem
Raz tak
Raz inaczej
I powrót
Jak ja bym chciał
Cię spalić
Swoim wewnętrznym ogniem
Jak ja bym chciał
Od nowa zacząć
I spróbować
I zapomnieć
Lub po prostu nie przeżyć
Pewnego pięknego radosnego i słonecznego… wieczora, czekałem sobie na Adriana. Dłużyło się to, więc wpadłem na durny pomysł. Napisałem sms’a o treści “Nudzi mi się.Zrób coś, żeby mi się nie nudzło.” i wysłałem go do paru osób. Wyniki okazały się ciekawe.
Eryk oczywiście odpowiedział pełenym wyrazu tekstem: “ssij pałę”. Nie ma to jak wysłać pełnego desperacji sms’a do dobrego przyjaciela.
Paweł wysłał tak samo ochoczo tekst “robie coś”. Cóź. Na niego przynajmniej liczyć można.
Kasia I. natomiast napisała to samo. Tylko na GG, z nadzieją, iż “kiedyś wrócę”. Napisałem tego sms’a ok 20. Do domciu wróciłem około 1. w nocy.
Ania Krz. napisała mi bardzo radosnego sms’a: “Weź pincete i się pobaw.” Niestety, zapomniałem, że zwykle z Anią jest także Ola, która napisała w takiej samej radosnej tonacji: “Weź do tej pensety mikroskop.”. Można nieźle zdurnieć przy takich dziewczynach. Przykładem jest napisanie w 2 różnych językach wyraz “penseta”.
Ania Kro. natomiast jako jedyna napisała bardzo podnoszący na duchu sms: “Czemu ja mam coś zrobić żeby tobie się nie nudziło? A jak tak, to co mam zrobić?”. Najzabawniejsze jest to, że 10 min później przyszła z Adrianem pić z nami. I nic nie napisała o tym.
Jednak najlepszym przypadkiem jest Kasia Ko. (za dużo tych Kaś z nazwiskiem zaczynającym się na K znam). Otóź ona, zawsze skłonna do rozmowy, zaczęła “chata przez sms”.
Piotr nie odpisał, bo kasy nie miał.
A Kasia P. mnie olała.
Wniosek: przy was się nudzić nie można.
PS. Jakby ktoś chciał utajnić swoje dane, to znacie wszyscy moje GG.
Nie przyjeli mi tego cytatu na bash’u (bo bash to ścierwo jest), więc dam go tutaj.
< qwerty> czesc
< qwerty> zapisuja Ci sie gdzies logi poszczegolnych urzytkownikow, czy tylko z glownego?
< Socek> co znaczy “poszczegolnych uŻytkownikow?
< qwerty> np. log z mojej wczorajszej rozmowy z pawlakiem ;p
< Socek> ale rozmawiales z nim na kanale?
< qwerty> na query
< Socek> lol
< Socek> to skąd ja niby mam mieć Twoje LOGI?
< qwerty> w sumie byloby to glupie gdybys mogl pozniej ogladac czyjes rozmowy
< Socek> nie no, poważnie?!
Ogień wewnętrzny mnie pali
Świat zewnętrzny się wali
A ja na bębnach gram
I utrzymuje ten stan
Twoje oczy są jak blachy
Bez wyrazu
Uczuć
Płomienia
Patrzysz
Nie widzisz
Nie czujesz
Nie żyjesz
Od dziś mówie CI nie!
Ja czuję bo żyje
Ja żyje bo czuję
Nigdy nie zapominam o swojej historii
I nigdy się nie boje swoich własnych uczuć
Bo ja płone życiem
I raduje się swoim ciepłem
Wiersz zainspirowany tym obrazkiem.
I don’t have wings
This is why
This is how
This is me
This is why
I can’t be with my girl
Becouse I don’t have wings
And I can’t fly after her
This is how
How can it be?
I can jump
But I can’t fly
And I can’t die in your wings
This is me
Here
Left alone
With no one to listen
And nothing to say
I will never ever say anything to anyone
Not becouse I don’t have no one to talk to
But becouse I don’t want to fly
Nadal
Pierwszy raz gram w podchody
Po skończonych zawodach
Tyle słów nie wypowiedzianych
Tyle myśli nie posłanych
I nikt nic nie powie
Bo i po co coś mówić?
Nie ma tego co chciałem
Czy Ty też tego nie chcesz?
Pionki ruszają się na szachownicy
My nie ruszamy ustami
I tak zostanie
Urwane
Nieskończone
Obszarpane
Ostatni smutny
To ręce mam splamione krwią?
A może usta poplamione kwasem?
Albo moje ciało jest okaleczone?
To nic z tych rzeczy
To serce krzyczy
Szkoda że ten krzyk
Słyszę tylko ja
Ciepło
To zadziwiające
Że ludzi ciągnie do ciepła
Ciągnie
Ciągnie
Ciągnie
I nagle parzy
To fascynujące
To męczące
To tak ciągle się powtarza