Archive for październik, 2006

Zatracając się w ciemność

W chemię może uciec każdy
Silni pozostaną
Czyli pozostanę sam

To nie jest tak
Że nie chce i nie pozwalam
Tylko boję się
O was
I o siebie

Potrzebuję silnych ludzi u boku
A z każdym dniem się dowiaduje
Że tylko ja jestem silny
Tylko ja tu zostanę

Potrzebuję żywych ideałów
A nie martwych przyjaciół
Muszę do czegoś dążyć

Muszę spróbować wam pomóc

/lib/life.so

So romantic
So sweat
So slow
So self killing

So… when do we eat?

To trzeba lubić

Czy to wszystko jest złe?
Ty
Także ja
Brak
I wszechobecna inność

To wszystko
Tylko nie ja
Przy morzu twych

Piwo Ty i zgroza
Krzyczy wszystko we mnie
I o niczym innym pisać nie umiem
Oraz nie chcę
Bo wszystkie moje uczucia
Przelewam na papier
Kierując w jedną stronę
W tą złą i nieudaną stronę

I miłego dnia życzę
Wszystkim miłym ludziom
Obcującym z naszymi wadami

Marzenia senne

Przyśniło mi się
Nie Ty
Lecz Twoja podobizna
Młodsza
Dynamiczniejsza
Lecz to nie byłaś Ty

Powiedz mi
Dlaczego to nie byłaś Ty?

A ten wiersz nie oddaje tego co czuję