Strach

To było wtedy, gdy się schlałem z przyszłym teściem. Nie pamiętam już z jakiej okazji. Obudziłem się rano jeszcze mocno wcięty, prawie przytulony do teścia. Pierwsze co zrobiłem, to obejżałem czy teściu mnie nie obrzygał. A po chwili sprawdziłem, czy ja teścia nie obrzygałem. Wszystko wyglądało w porządku. Popatrzałem przed siebie i zobaczyłem potwora. Miał 7 głów i 8 macek. Był straszny i ział ognem. Przetarłem oczy.
[ja] O! Cześć kochanie!
JEB! Moja dziewczyna ma naprawdę silny prawy prosty. Wtedy zacząłem słyszeć głosy w mojej głowie. Mówiły coś bardzo szybko i niezrozumiale. A nie, chwila. To moja dziewczyna tak krzyczała. I do tego jeszcze stała nademną wymachująć rękoma.
[ja] O! Cześć kochanie!
JEB! Lewy prosty też ma nieczego sobie.
[Ona] Nie słuchasz mnie!
[ja] To nie jest tak, że cię nie słucham. Po prostu ja cię nie słyszę.
A darła się tak, że cała wieś słyszała. Znowu oberwałem. Policzyłem sobie swoje guzy. Miałem ich trzy. Jeszcze dwa i znów będę spał. Jupi! Nie zdążyłem dokończyć myśli, bo teściu mnie obudził. Jeszcze nigdy nie widziałem nikogo tak zdenerwowanego.
[teściu] Dlaczego mnie obrzygałeś?!
[ja] Ja?! Ja przecież…
Zemdlałem. Zawieźli mnie do szpitala. Wstrząsnienie mózgu miałem. Kocham swoją dziewczynę za to, że ma tak silny… charakter. Ale w sumie to nic, bo zdiagnozowali mi jeszcze raka przy okazji. Wykończył mnie w 2 miesiące i sobie umarłem. Ale jest w sumie spoko, bo nie jestem tu sam. Moja dziewczyna popełniła samobójstwo tydzień po mojej śmierci.

0 Responses to “Strach”


  • No Comments

Leave a Reply