Archive for the 'do Ciebie' Category

Ostatnie co napisze w tym tomiku

To, co teraz napisze, chciałbym, aby się znalazło na początku mojego tomiku.

Dedykacje
* cioci Aldonie – za zainteresowanie. Jako pierwsza zainteresowałaś się moimi wierszami. To z Tobą mogę zawsze porozmawiać na każdy temat, bo tylko Ty potrafisz naprawdę słuchać.
* Mamie, Tacie, Patrykowi, Łukaszowi – za trud włożony w moje wychowanie. Za każdym razem, kiedy się sprzeczamy, albo na coś mi nie pozwalacie, to wiem, że to z miłości. I za to was kocham.
* Erykowi – za wsparcie przy pisaniu tego tomiku. Pomagałeś mi i pomagasz nadal, poprawiając moje (często durne) błędy. Za to, że zawsze byłeś mi przyjacielem.

Od autora

    Kiedy to piszę, to pierwszy tomik mojej poezji jest już skończony. Chcę jednak, aby każdy, kto ten tekst przeczytał przed czytaniem wierszy.
    Wszystko to zaczęło się 4 lata temu, w 2002 roku. Wtedy to poszedłem do szkoły średniej. Wtedy właśnie poczułem, że chcę pisać wiersze, więc pisałem. Nigdy nie chciałem naśladować żadnego poety. Nigdy też nie czytałem zawzięcie poezji. W sumie, to teraz też nie czytam. Nie chciałem być wielkim poetą, chciałem po prostu pisać. Z początku nawet bałem się mówienia o sobie jako “poeta”. Dzisiaj czuje się poetą pełną piersią.
    Kiedy zacząłem pisać wiersze, miałem 16 lat. Byłem młody, co widać po moich wierszach. Szukałem drogi. Dziś, kiedy mam lat 20, nadal jej szukam. Ale dziś już wiem, w które odnogi nie wchodzić.
    Niektóre moje wiersze są nieaktualne, innych się po prostu lekko wstydzę. Ale nie chce zapomnieć o tym, co się działo, ani o tym, co czułem. Wam za to chciałbym pokazać jak zmieniły się moje poglądy przez te 4 lata. Od użalania się nad sobą, do nieskończonego optymizmu i (mam nadzieje) dorosłych wniosków z różnych spraw.
    Dzisiaj, jak patrzę na to wszystko, co napisałem i przeżyłem, muszę powiedzieć, że nie było tego wszystkiego mało. Pisałem przez całe 4 lata. Czasami z większą częstotliwością, czasami z mniejszą. Ciągle pisałem to, co czułem. Nie żałuje żadnego napisanego wiersza. Napisałem, że niektórych wierszy się wstydzę, ale to, dlatego, że nie czuje tego, co w nich napisałem. Nie żałuje, że je napisałem, bo pisałem to, co czułem. Wstydzę się trochę tego, co czułem, gdyż to był pogląd dziecka, które z każdym dniem dorasta.
    Chciałbym podziękować osobom, którzy czytają moje wypociny. Jest ich paru, ale wiem, że we mnie wierzą. To naprawdę dodaje otuchy. Szczególnie od ludzi, których bym się nie spodziewał. Gdyby nie wy, to siedziałbym sobie w kącie i pisał sam dla siebie. Gdyby nie wy, to parę wierszy mogłoby nie powstać. Tylko nie pytajcie się mnie które.
    Miał to być krótki tekst o autora. Tak, żeby się wytłumaczyć z tego, co kiedyś napisałem. Tekst zrobił się trochę dłuższy niż myślałem, gdyż okazuje się, że mam się, z czego tłumaczyć.
    Pierwszy swój tomik poezji, z liczbą 135 wierszy, nazwę “do Ciebie”, gdyż to właśnie do Ciebie chcę trafić.

Koniec tomiku “do Ciebie”

Noc wytartych umysłów
Kiedy wracasz do domu
I nie czujesz że chcesz iść spać
Nie czujesz zmęczenia
Ale czujesz zew twórcy
To znaczy że umysł Ci się wytarł
Teraz Ty idź wytrzeć papier

Wszyscy
Wszyscy wiedzą kim są
Wszyscy wiedzą co dzisiaj robią
Ale nikt nie wie co tak naprawdę się dzieje
I po co to wszystko się dzieje

Walka
Ja nic nie robię
Ja tylko mówie
Wiersz nie walczy czynem
Lecz słowem

Prywatnie
Prywatna walka
Prywatnego ja
Z publicznym sobą

Ubieranie
To nie jest tak
Że jak piszę rzadko
To czuje to rzadko
Tylko raz na jakiś czas

Ja czuje to wszystko zawsze
Tylko ubieranie w piękne słowa
Udaje mi się raz na jakiś czas

Pamięć
Kiedy wy się bawicie
Zapominacie o wszystkim

Kiedy ja się bawię
Nie zapominam o niczym

I dlatego ja się potrafię bawić w pełni
A wy się potraficie bawić tylko teraz

Spadam
Są ludzie
Którzy skaczą ze spadochronem
Albo skaczą na bungee
Tylko po to
Aby przez moment czuć się wolnym
Aby poczuć że świat należy tylko do nich
Aby poczuć że nikt ich nie pokona

Kiedy ja piszę wiersze
Albo programuję
Czuje dokładnie ten sam moment

Kilka wierszy

Kilka wierszy, które gdzieś tam miałem, a zapomniałem je napiasać:

Każdy
Z każdym dniem
Z każdą godziną
Z każdym naszym oddechem

Za każdy dzień
Za każdą godzinę
Za każde nasze sporzenie

Bo każdy dzień
Bo każda godzina
Bo ja teraz mam nadzieję

Porada
Ciemność nami gardzi
Światło nas razi

I nikt nam na to nic nie poradzi

Powód
Lubię pisać wiersze
Lubię wstawać rano
Tak samo jak kłaść się wieczorem

Bo lubie żyć rano
I pozostawać żywym wieczorem

Bo lubię Ciebie
Myśleć o Tobie
Marzyć też lubię

A jutro trzeba wstać
I to z tych wszystkich powodów

Wiesz
Wiesz
Ja lubię programować
Ja lubię pisać wiersze
Ja lubię wychodzić na dwór

Wiesz
Ja programuję
Ja piszę wiersze
Ja wychodzę na dwór

Wiesz
Cokolwiek powiesz
Cokolwiek zrobisz

I tak będę programował
I tak będę pisał wiersze
I tak będę wychodził na dwór

Choćby nie wiem jak źle mi to wychodziło

Prawdziwa miłość
Przytul się a zobaczysz
Jaki jestem przytulny

Pokłóć się ze mną a zobaczysz
Jaki jestem potulny

Kolekcjoner

Ty kolekcjonujesz znaczki
Ja kolekcjonuje wspomnienia

Kiedy Ty kupujesz nowy znaczek
Ja poznaje nowych ludzi

Uważam że moja kolekcja jest droższa
Bo nie kupiona za pieniądze

Jutro

Moje ciało zmęczone
Moje oczy znużone
Moje myśli zmączone

Wszystko w oczekiwaniu
Na jutro
Na jutrzejsze jutro
Na jutro po jutrze

A co będzie jutro?
Jutro…

Czy tutaj musi być coś napisane?

Dzień poety
Każde słowo
To wiersz
Każda myśl
To wiersz
Każdy oddech
To wiersz

A wiersz
To nadwrażliwość
Przelana na papier

3
Zmęczenie
Zauroczenie
Szałas

Ochłap
Bo tutaj zostawiam kawałek siebie
Wydarty kawałek
Krawawię obficie
Zostawiając plamy krwi
Czując że żyje

Ciesze się
Że krwawię
Że to boli
Bo inaczej
Nie czułbym
Że żyje

Do kogo ja mogę pisać?

Nie pytaj się
Do kogo jest ten wiersz
Ale pomyśl nad tym
Czy nie jest on do Ciebie

Miedza

Między Tobą a mną
Jest ogromna przepaść
Zwana życiem
A my chcemy się spotkać
W jej najniższym punkcie

Szukamy drogi w szaleństwie
Jakim jest życie
Tylko po to
Aby się spotkać
W jego najdalszym punkcie

Tożsamość

Młotek jest narzędziem w rękach rzemieślnika
Kolor jest narzędziem w oczach malarza
Język jest narzędziem w ustach człowieka

A narzędzie traktuj jak narzędzie,
a nie jak dowód tożsamości.

Smutek

Ja bardziej to przeżywam niż wy
Bo wy znacie tylko łzy
A ja czuje wszystko jak leci