“Się dalej”
Padało
Nie byłem mokry
Nie wiało
Było mi przyjemnie
Strzeliłem
I zostawiając sobie
Kawałek pistoletu
W czaszce
Poszedłem bronić
Się dalej
Sockowy Świat w wierszach, opowiadaniach i przemyśleniach
“Się dalej”
Padało
Nie byłem mokry
Nie wiało
Było mi przyjemnie
Strzeliłem
I zostawiając sobie
Kawałek pistoletu
W czaszce
Poszedłem bronić
Się dalej
“Co wy tak w ogóle robicie?”
Życie nie warte życia
Nie jest warte także i śmierci
Nie płaczcie
Nie walczcie
I tak jest zajebiście
A jak żyjecie?
Co wy tak w ogóle robicie?
“Nie chcę widzieć świata”
Leżę na bruku
Zbrukany krwią
Nie swoją
Krwawię dalej
Wstaje
Mimo że to nie moje nogi
To mój chodnik
I mimo że chcę go wyrwać
To nie chcę odsłaniać ziemi
Nie chcę pokazywać się światu
Nie chcę widzieć świata
“To którą drogą mam iść?”
Dla człowieka
Który wszędzie znajdzie
Coś z domu
Nie ma takiego miejsca
Do którego mógłby wracać
Bo on wszędzie
Jest u siebie
Jest natomiast
Takie miejsce
Gdzie mieszka moja rodzina
Ja tam chyba też mieszkam
Ale po co mam tam iść
Skoro jutro i tak tu wrócę?
Po co droga
Jak jest cel?
A jak nie ma celu
To którą drogą mam iść?
“Zanim sam nie zginę”
Czegoś tu brakuje
Mnie?
A może mnie
Tu jest zbyt dużo
Tu nie ma miejsca
A ja nie chcę
Niczego wyrzucać
A najzabawniejsze
W tym wszystkim jest to
Że mam ochotę kupić sobie miecz
I zacząć zabijać
Tylko po to
Aby sprawdzić ile przetrwam
Zanim sam nie zginę
“Moja posiniaczona ręka”
To jest wtedy
Kiedy nie umiem się uwolnić
Mimo że nie chcę
Kopie sobie dół
To nie jest moja ściana
Nie moje życie
Moja posiniaczona ręka
“Przed samym sobą”
Widział ktoś moją dusze?
Bo mi chyba uleciała
Chyba przez to się tak bardzo duszę
Może jest wśród was?
Albo duszność i was dopadła
I wszyscy uciekają
Przed prawdą
Przed samym sobą
“Nie można chodzić”
A psik!
A bzik!
No i ludzie nie umieją latać
I nikt nie powiedział
Że ze skrzydłami
Nie można chodzić
“Tym co jest”
Po co pisać o czymś
Jak można pisać o niczym?
Rzeczy są
A nicości nie ma
I trzeba ją opisać
Tym co jest
“Tylko w jednym lesie”
Strach
Cię gnębi
I co z tego?
Że krowa lata po dworze
Strach
Jak rak Cię zjada
A królik jak czas ucieka
I niebo jak ludzie wiotczeją
A oni Cię gonią
Zbiegają się
Tylko w jednym lesie